Powrót 'armii BTS': Najpopularniejszy zespół świata znowu razem

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Yuna Ku
- Stanowisko, BBC Korean
- Relacja z, Seoul
- Czas czytania: 4 min
Zabytkowe śródmieście Seulu szykuje się na koncert, który może okazać się największym wydarzeniem roku. Do stolicy Korei Południowej wraca BTS, od kilku lat najpopularniejszy zespół na świecie.
Sobotni występ na placu Gwanghwamun ma zgromadzić ponad 250 tys. widzów. Siedmiu gwiazdorów K-popu – RM, Jin, Suga, J-Hope, Jimin, V i Jung Kook – wyjdzie wspólnie na scenę po raz pierwszy od października 2022 roku.
Większość obecnych obejrzy koncert na ogromnych ekranach zainstalowanych na zewnątrz obiektu. Jedynie około 22 tys. osób, którym udało się zdobyć darmowe bilety, wejdzie na odgrodzony obszar blisko sceny.
Zespół zagra na tle XIV-wiecznej bramy prowadzącej do pałacu królewskiego. Podczas godzinnego koncertu zaprezentuje utwory z nowego albumu, Arirang. Długo oczekiwany krążek miał premierę w piątek.
Miliony osób na całym świecie będą mogły obejrzeć występ na platformie Netflix, która nabyła prawa do transmisji na żywo.
Dla Korei Południowej to coś więcej niż powrót na scenę zespołu K-popowego. BTS to również fenomen kulturowy: od lat napędza koreańską „soft power" dzięki bijącej rekordy popularności mieszance energicznego popu i elektryzującej choreografii.

Źródło zdjęcia, Getty Images
BTS - jeden z czołowych zespołów popowych na świecie - znajdował się u szczytu sławy, gdy członkowie grupy musieli podjąć służbę wojskową. Pierwszy z nich, Jin, rozpoczął ją w 2022 r. Ostatni, Suga, wrócił do cywilnego życia w czerwcu ubiegłego roku. To umożliwiło zespołowi dalsze wspólne występy.
W kwietniu BTS wyruszy w trasę koncertową obejmującą 82 koncerty w ponad 30 miastach świata - od Singapuru i Tokio po Monachium i Los Angeles.
Stawka jest wysoka: pod nieobecność zespołu K-pop stał się jeszcze większym i bardziej konkurencyjnym przemysłem.
„Zawsze przewyższali moje oczekiwania. Być może doskwiera im presja, ale wierzę, że dadzą z siebie wszystko," mówi Park Joo-young, 20-letnia studentka, która długo czekała na powrót zespołu.
„Armia BTS" – jak nazywają samych siebie miliony fanów – zaczęła się już gromadzić. Margaricie Perez, 58-letniej architektce z Niemiec, nie udało się zdobyć biletu na sobotni koncert. Rozgląda się jednak po okolicy, aby „być w pobliżu".
Władze robią wszystko, co w ich mocy: zabytkową część miasta podświetlono na charakterystyczny dla BTS odcień fioletu. Nadzorem tłumów na placu zajmie się około 7 tys. policjantów, w tym oddziały SWAT wyposażone w systemy przeciwdziałania dronom.

Źródło zdjęcia, BBC/Jungmin Choi
Na czas koncertu seulskie śródmieście zamieni się w ogromny stadion pod gołym niebem. Dostęp do kilkudziesięciu budynków zostanie ograniczony, a trzy pobliskie stacje metra zostaną zamknięte.
Niedługo przed i po występie na plac Gwanghwamun – popularne miejsce spotkań – będzie można dostać się jedynie przez jedną z 31 bramek wyposażonych w wykrywacze metalu.
Tymczasowo zaostrzono i tak surowe przepisy dotyczące broni. W Korei Południowej prywatne posiadanie broni jest rzadkością, a broń palna należąca do cywilów jest zazwyczaj przechowywana na posterunkach policji. Na czas występu władze uniemożliwią właścicielom jej odbiór.
Niektórzy Koreańczycy zaczęli się zastanawiać, czy skala przygotowań nie jest przesadna.
„Nastąpiła masowa mobilizacja policji i straży pożarnej. Jeśli w innym miejscu dojdzie do czegoś nieprzewidzianego, może zabraknąć personelu do interwencji, a dostęp do miejsca zdarzenia może być zablokowany," napisał jeden z internautów na platformie X.
Rząd twierdzi, że przewidywany wzrost dochodów i ruchu turystycznego uzasadnia związane z koncertem wydatki.
Według szacunków Koreańskiego Instytutu Kultury i Turystyki - opublikowanych tuż przed zawieszeniem przez BTS działalności w 2022 r. - pojedynczy występ zespołu może wygenerować nawet 842 mln dolarów (około 3,12 miliarda złotych) przychodu. Na kwotę składa się m.in. sprzedaż biletów i gadżetów, wynajem zakwaterowania i wzrost turystyki.
Dodatkowy reportaż: Leehyun Choi i Hosu Lee.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Joanna Kozłowska












